150 dni – szczupła na lato, zdrowa przez całe życie (Edycja 1 – 2016)

Nie chcesz chodzić głodna?
Nie wierzysz diety cud?
Chcesz poprawić stan swojego zdrowia?
Nie chcesz wydawać fortuny na wymyślne składniki?
Nie chcesz gotować osobno dla siebie i dla reszty rodziny?
Chcesz raz na zawsze doprowadzić swoje ciało do porządku?
Nie jesteś mistrzem gotowania i nie masz na to zbyt wiele czasu?

To właśnie te pytania zadałyśmy naszym klubowiczkom na początku stycznia, co dało początek wielkiemu wyzwaniu zarówno dla nas jako organizatorów, jak i dla uczestniczek programu „150 dni – szczupła na lato, zdrowa przez całe życie”.

10 stycznia…. 51 uczestniczek chce w sumie stracić, uwaga…. 586 kg! Takie są cele. Średnio to 11 kg na uczestniczkę. Czy się uda? To już zależy od wytrzymałości, determinacji, samodyscypliny. Każdy kilogram na minusie jest na wagę złota, jest wart poświecenia i będzie sukcesem.IMG_2459
Średnia waga startowa naszych uczestniczek to: 75kg
Średni wiek: 35 lat

Tak było na początku.

W dniu dzisiejszym (15 czerwca) odbyło się uroczyste zakończenie programu.
Celem programu była utrata zbędnych kilogramów w zdrowy i rozsądny sposób, bez głodowania i wykluczania z diety odżywczych produktów. Liczba zgłoszeń przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania – aż 51 osób rozpoczęło nasz program i swoją przygodę ze zmiana nawyków żywieniowych. Skutkiem ubocznym miała być (i jest!) niższa waga.
Żadnej z uczestniczek nie pozwoliliśmy głodować i cierpieć z pustym żołądkiem, za to zaoferowaliśmy schemat jedzenia, który był pełnowartościową dietą, przy której można pozostać i stosować całe życie. Właściwie to tylko ilość jedzenia będzie determinowała skutki. Można dalej chudnąć, można utrzymać swoją wagę lub też można przytyć.

Dziękujemy wszystkim cudownym dziewczynom, że zaczęły, że spróbowały. Jednym się udało skończyć z satysfakcjonującym wynikiem, innym nie. Prawda jest taka, że utrzymanie pożądanej wagi ciała, to walka przez całe życie. Za nimi jest jedna z bitew, jakich przyjdzie w życiu stoczyć jeszcze wiele. Raz będą wygrane, raz przegrane. Ale to akurat nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest, aby się nie poddawać i trwać w tej walce, aby w końcu powiedzieć – zrobiłam wszystko co mogłam i jestem z siebie dumna.

1936556_1039326509443785_3095215950754880514_nTo są uczestniczki programu „150 dni – Szczupła na lato, zdrowa przez całe życie”.
Te dziewczyny podjęły decyzję, że będą ćwiczyć i zdrowo się odżywiać. 
Te dziewczyny nie poddają się po kilku dniach, bo jest ciężko. 
Te dziewczyny wiedzą, że nie przytyły w tydzień i nie schudną w tydzień. 
Te dziewczyny nie wierzą w cuda. Te dziewczyny są cierpliwe i wytrwałe.
Te dziewczyny są mądre. 
Bądź jak te dziewczyny 🙂

Osoby, które zrezygnowały w trakcie trwania programu miały ku temu swoje powody. Czasem niespodziewana, długa choroba, czasem nie starczyło motywacji… Nie jestem zaskoczona, bo to ludzkie. To nie był ten czas, mimo, że na początku tak się wydawało. Następnym razem może będzie lepiej?

150 dni to 5 miesięcy, wiadomo, że w takim czasie wiele rzeczy może się wydarzyć i praktycznie niemożliwym jest trzymanie się założeń w 100%. I z takim stanem rzeczy trzeba pogodzić, bo takie jest życie. Na naszej drodze wciąż coś staje, żeby nam przeszkodzić, utrudnić, opóźnić – święta, impreza urodzinowa, chrzciny, ale też choroba no i co miesiąc najcięższe dietetycznie kobiece dni. I nie ma co męczyć się wyrzutami sumienia, bo to nic nie da. Jedynym wyjściem jest jak najszybszy powrót na właściwe tory… aż do następnego „wyskoku”.

Jednakże, jak dla mnie, zaskakującej liczbie osób udało się naprawdę widocznie poprawić wygląd swojego ciała.
Dziewczyny! Te z Was, u których spadek wagi jest najbardziej widoczny, zapewne słyszą wokół „ale pięknie schudłaś”, „super wyglądasz”. Nie odpowiadajcie wtedy słowami typu „co ty, jeszcze dużo mi brakuje do ideału”. Wykonałyście kawał dobrej roboty i zasługujecie na komplementy. Przyjmujcie je z dumą!

Pod koniec programu głosiliśmy konkurs na najciekawsze podsumowanie programu i otrzymaliśmy kilka prac, za które jesteśmy naprawdę wdzięczne. Ważne są dla nas Wasze spojrzenie, Wasza opinia. Wasze prace podsumowujące naszą wspólną pracę są tak niesamowite, że będziemy publikować na facebooku i naszej stronie internetowej – chcemy pokazać osobom, które nie wzięły udziału w programie, że naprawdę było warto. Jesteśmy bardzo wdzięczne tym osobom, które zadały sobie trud stworzenia czegoś dla nas.

Oglądając prace konkursowe zaczęłam się zastanawiać…. Jak ja wspominam ten okres? Teraz mogę zdradzić Wam kilka faktów zza kulis 🙂 Po raz pierwszy miałam do czynienia z tak dużą grupą osób. Nie spodziewałyśmy się, że aż tyle osób zgłosi się do programu i że jeszcze kilku będziemy musiały odmówić. Prawdę mówiąc to byłam tym nawet trochę przerażona, bo w planach było około 15 osób, przy czym minimum, żeby w ogóle zacząć program było 10 osób. A tu takie zaskoczenie… No ale powiedziało się A to trzeba powiedzieć B. Pomyślałam, że znając życie i zapał do odchudzania sporo osób odpadnie po pierwszym miesiącu. Z tych pięćdziesięciu jeden osób miałam nadzieję, że zostanie choć 20. A tutaj znowu zaskoczenie bo po każdym etapie odpadały jednostki, najczęściej z powodów niezależnych od siebie. Moje obawy, że do czerwca nikt nie dotrwa powoli malały.

Wątpliwości pojawiały się jednak co chwilę i spędzały mi sen z powiek. Jak zareagują jak im powiem, że muszą jeść więcej tłuszczu? Przecież jeszcze nigdzie o tym nie mówią i nie piszą. Przecież mi nie uwierzą. Jak ich przekonać? Potem nabiał – przecież jak powiem że jogurty są be, to więcej nikt nie przyjdzie… No i chleb na kolację? Co to za bzdety?
Wyszłam z założenia, że i tak inaczej nie mogę postępować, muszę się trzymać swoich założeń, kto uwierzy to wygra. No i wygrały! Wygrał każdy kto stracił choć jeden kilogram. Wygrał każdy, kto zakorzenił u siebie choć jeden, dobry żywieniowy nawyk. Wygrał – jeśli jeszcze nie swoją wymarzoną figurę, to wiedzę, z którą musicie iść dalej.

Chciałam pomóc Wam wszystkim, mimo niewielkiego doświadczenia, wykorzystać wiedzę zdobytą na szkoleniach. Wiedziałam, że system żywienia, który proponuję może być sposobem odżywiania dla każdego, bez względu na wiek, płeć czy nawet wiele dolegliwości. To wiedza, że nikomu nie zaszkodzę, spowodowała, że w ogóle postanowiłam to zorganizować. Było to mega wyzwanie. I jestem za to ogromnie wdzięczna wszystkim uczestniczkom. Dzięki Nim byłam zmobilizowana i sama nauczyłam się jeszcze więcej. Wyniki są dla mnie niesamowite i są najpiękniejszą nagrodą.

Podsumowując:
1. Program rozpoczęło 51 osób, zakończyło 30.
2. 30 osób, które zakończyło program, straciło ogółem 186,5kg, 233cm w talii, 139cm w klatce, 204 cm w biodrach, 124 cm w udach i 52cm w ramionach.
3. Ogółem wszystkie 51 osób, które rozpoczęło program, schudły 243kg

Każda uczestniczka została dziś nagrodzona pamiątkowym dyplomem, na którym zobaczyła, jak zmieniło się jej ciało przez ostatnie klika miesięcy. Postanowiłyśmy również przyznać 4 równorzędne nagrody (bony do sklepu ze zdrową żywnością). Pierwsze 3 otrzymują osoby, które najczynniej brały udział w programie, na co złożyło się uczestnictwo w spotkaniach, trzymanie się założeń diety, udzielanie się na facebookowej grupie, regularny udział w zajęciach oraz wykonanie najlepszych naszym zdaniem prac konkursowych podsumowujących program. Poza tym, osoby te osiągnęły jedne z najlepszych wyników odchudzania.

Nagrodziliśmy: Dominikę Stopę, Paulinę Dubiel,Barbarę Piec
Czwartą nagrodę otrzymała Jadwiga Holik, która może pochwalić się najlepszym wynikiem osiągniętym w programie. W ciągu 150 dni pozbyła się prawie 14% swojej wagi ciała. Biorąc pod uwagę, że osiągnęła swoją wagę docelową, tym bardziej należą się gratulacje.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim dziewczynom, które nam zaufały i oddały się w nasze ręce. Pozostałym klubowiczkom, którym nie udało się tym razem wziąć udziału w programie, możemy obiecać, że jesienią wystartujemy z kolejnym nowym pomysłem, który powoli rodzi się w naszych głowach. Będzie się działo 🙂